dziecimłodzieżnauczyciele
home    PGLPGL Lasy
Państwowe
 blog leśniczego        skrzydlate myśli        blog edukatora    
Gry i prezentacje Wasze Blogi Fotogaleria Leśnoteka Leśny Przewodnik
HOME  >  Foto  >  Czym fotografować?
 kontaktmapa serwisu
Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło 
Nie masz konta ? Zarejestruj sie
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Komentarze galerii
szymon654gp
2017-05-24 15:11:17
pienkneeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...

nata_jur1991
2017-05-11 12:26:59
Wspaniałe

kajetan12243
2017-02-26 15:32:14
to jest foluminalne

kajetan12243
2017-02-26 09:21:47
to jest przecudowne

kajetan12243
2017-02-25 15:02:49
super

Czym fotografować?

W niejednym domu moich pasjonujących się przyrodą przyjaciół ich rodziny mają wątpliwość, czy najlepszym przyjacielem dla miłośnika roślin i zwierząt jest pies, strzelba, czy może… aparat?

Na zakupy chodzimy dość często. Można oczywiście ulec reklamom i kolejny raz kupić dezodorant, skarpety lub kapcie, ale zdjęcia przy ich pomocy raczej nie powstaną. Jeśli już zdecydujemy się wydać pieniądze na sprzęt fotograficzny, powstaje pytanie: co kupić?

Polecam oczywiście lustrzanki, bo dają bardzo duże możliwości pracy kreatywnej. Równie oczywistym, co i nieco przygnębiającym jest fakt, że możliwości te rosną wprost proporcjonalnie do ceny sprzętu. Zazwyczaj za około tysiąca złotych można już nabyć nowy aparat z gwarancją, zaopatrzony w obiektyw typu zoom, o zmiennej ogniskowej w granicach 28-80 mm. Daje to już możliwości wykonania zdjęć panoramicznych oraz sytuacyjnych w pomieszczeniach, a z drugiej strony wystarcza do prostych zbliżeń i zdjęć portretowych. Warto wiedzieć, że przy szczególnych okazjach i promocjach aparaty są sprzedawane w zestawach KIT, który bywa atrakcyjny cenowo, ale niekoniecznie jakościowo. Warto więc zwrócić uwagę, czy obiektyw przy takim zestawie jest tej samej firmy co aparat, czy innej. Najlepiej, żeby był tej samej. Nie należy jednak mieć złudzeń – KIT oferowany w promocji zawiera obiektyw amatorski. Nie jest to pod względem optycznym górna półka, ale do większości zdjęć amatorskich wystarczy. Resztę usprawiedliwia cena.

Warto poświęcić jeszcze dwa słowa fotografii cyfrowej, bo jest to teraz modne. Pojawiło się trochę aparatów oferujących całkiem niezłe możliwości. Nie zachęcam ani nie zniechęcam do ich kupowania – mają swoje wady i zalety. Na pewno oszczędza się na materiale. Z obróbką i wykonaniem powiększeń na papierze też nie ma problemu. Na lustrzankę cyfrową mało kogo stać, trzeba mieć zatem świadomość, że obiektywów też się nie wymieni. Dają one za to nieograniczone możliwości fotografowania w każdych warunkach. Przy każdym ujęciu można zmieniać czułość, dopasować się do światła, ujęcie podejrzeć i zachować bądź wyrzucić i powtórzyć.

O stopniu zaawansowania technologicznego mówi tu jakość zapisu. Przy matrycy od powyżej 4 mln pikseli efektywnych możliwości aparatu rosną. Cena zresztą też. Uczciwie się przyznam, że bardzo cenię aparaty cyfrowe, choć fotografuję również na materiałach tradycyjnych – slajdach i negatywach. Zawodowcom podpowiadać nie trzeba. Amatorów zachęcam koniecznie do zakupu sprzętu. Życząc radości przy rozpakowywaniu prezentów, ufam, że po spotkaniach na naszym Leśnym Wortalu Edukacyjnym zobaczymy się również w plenerze. Z aparatem, a nie kapciami czy dezodorantem w dłoni…

Jeśli jednak nie „cyfra”…

… to pozostaje pytanie – na jakim materiale fotografować? Pytanie niełatwe, ponieważ materiałów leży w sklepie do wyboru do koloru, a jednego uniwersalnego do wszystkiego nie ma. Powiększenie negatywu na papierze wygodnie się ogląda. Czemu zatem praktyka dowodzi, że większość fotografujących przyrodę zawodowców, ale również zaawansowanych amatorów, używa do tego celu slajdów? Podsunę kilka sugestii na bazie własnego doświadczenia.

Negatywy kolorowe, potocznie – choć niewłaściwie – nazywane kliszami, są z pewnością lepszym materiałem dla osób początkujących. Wynika to z tego, że są bardziej tolerancyjne na ewentualne błędy: prześwietlenia i niedoświetlenia. Slajdy są bezwzględne, jeśli chodzi o technikę fotografowania i umiejętności komponowania obrazu – bezlitośnie obnażają najmniejsze niedociągnięcia bądź potknięcia. Korzystając z pomocy obsługi, negatyw można ponadto łatwo skadrować jeszcze w samym laboratorium fotograficznym. Slajd niby też, ale potrzebny jest już profesjonalny, najlepiej bębnowy skaner, a zwykłe, nieduże minilaby takiego najczęściej nie posiadają. Negatyw czarno-biały zaś był kiedyś podstawowym materiałem fotoamatorów, ale dziś używają go już niemal wyłącznie artyści. Co zatem wybrać?

Filmy charakteryzują się kilkoma parametrami, które warto poznać, przetestować i dobrać optymalny materiał do swoich zainteresowań. Nasza wiedza o nich powinna zatem obejmować parametry takie jak: czułość, sposób reprodukcji barw, kontrast, rozdzielczość, ziarnistość i zrównoważenie, czyli – mówiąc językiem filmowym – zbalansowanie materiału na światło sztuczne bądź dzienne. Amatorom proponuję filmy o czułości ISO 400, czyli według starych miar 400 ASA/ 27 DIN. Najczęściej stosowane przez autorów w fotografii przyrodniczej są filmy Fuji, które czysto odwzorowują barwy i odcienie niebieskie i zielone, czyli dominujące w przyrodzie. Kodaki wpadają w odcienie ciepłe, co jest korzystne przy portrecie, ale niekoniecznie przy pejzażu. Agfy nie zawsze mają czyste i wysycone czernie. Materiały innych firm, o ile ktoś chce, może sam przetestować.

Moje sugestie nie mają charakteru kryptoreklamy, jest to zwykła statystyka. Kierując się nią, członkowie Związku Polskich Fotografów Przyrody, największej w Polsce organizacji grupującej ludzi fotografujących przyrodę, jeśli decydują się na negatyw kolorowy, najczęściej wybierają Fuji 400. Slajdy dla odmiany najpiękniej odwzorowują barwy przy czułości 50 i 100 ASA. Z aparatami cyfrowymi jest ten problem, że przy czułościach 400 i więcej ASA często występują szumy w obrazie. Jaką decyzję podjąć? Osobiście radzę robić zdjęcia na wyższych czułościach, po czym sprawdzać, jakiej wielkości powiększenia na papierze one udźwigną. Jeśli aparat cyfrowy ma mniej niż 5-6 megapikseli, będziemy skazani raczej na używanie niższych czułości. Na pewno jednak warto odnaleźć tę funkcję w aparacie i trochę z nią poeksperymentować.

Piotr Pukos


Dodaj do:   Dodaj do facebook.comFacebook
© 2006-2017 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
przy współpracy    NFOŚiGW 
CMS by WEB interface
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij