dziecimłodzieżnauczyciele
home    PGLPGL Lasy
Państwowe
 blog leśniczego        skrzydlate myśli        blog edukatora    
Gry i prezentacje Wasze Blogi Fotogaleria Leśnoteka Leśny Przewodnik
HOME  >  Aktualności  >  Pozdrowienia od rysia „Bohuna”
 kontaktmapa serwisu
Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło 
Nie masz konta ? Zarejestruj sie
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Komentarze galerii
szymon654gp
2017-05-24 15:11:17
pienkneeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...

nata_jur1991
2017-05-11 12:26:59
Wspaniałe

kajetan12243
2017-02-26 15:32:14
to jest foluminalne

kajetan12243
2017-02-26 09:21:47
to jest przecudowne

kajetan12243
2017-02-25 15:02:49
super

Pozdrowienia od rysia „Bohuna”

Bohun rzadko pozwala się fotografować, fot. Mirosław Wąsiński
Bohun rzadko pozwala
się fotografować,
fot. Mirosław Wąsiński

Pamiętacie rysia Bohuna. Dwa lata temu został znaleziony na terenie Nadleśnictwa Narol. Wycieńczonego rysia z poranioną łapą, zaplątaną w metalową siatkę chroniącą plantację drzew, znaleźli myśliwi. Lekarze weterynarii z przemyskiej lecznicy dla zwierząt „Ada” ocalili mu życie, ale poranioną kończynę musieli amputować. Dzisiaj dostaliśmy wieści o tym, że miewa się całkiem nieźle.

„Bohun” ma się dobrze i wciąż rośnie w siłę – twierdzi leśniczy Jacek Wąsiński, prowadzący Leśne Pogotowie Schronisko dla Dzikich Zwierząt przy Nadleśnictwie Katowice, gdzie przebywa obecnie ryś kontuzjowany w grudniu 2008 roku pod Narolem. – Waży około 30 kilogramów i jest prawdziwym olbrzymem w porównaniu z czterema innymi rysiami, którymi się opiekuję.

„Bohun” zamieszkuje wolierę o powierzchni 81 m² i wysokości 6 m. Poza tym ma do dyspozycji osobne pomieszczenie, w którym chroni się przed deszczem.

Około 8-letni obecnie ryś przed dwoma laty zaplątał się w siatkę ogrodzeniową, skutkiem czego przeszedł operację amputacji prawej przedniej łapy w klinice „Ada” w Przemyślu. Okazuje się, że jako niepełnosprawne zwierzę dobrze sobie radzi; potrafi wskoczyć na wysokość dwóch metrów i, podciągając się jedyną przednią łapą, utrzymać się na pochyłym pniu. Jest nieufny do ludzi, toleruje jedynie swego opiekuna, któremu pozwala na sprzątanie woliery. Gdy chce zostać sam daje mu jednak wyraźne sygnały, by szybko opuścił wolierę. Nerwowo reaguje na próby robienia mu zdjęć. Karmiony jest karmą naturalną; na Boże Narodzenie dostał całą sarnę.
 

Edward Marszałek 
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Zdjęcie: Mirosław Wąsiński


Dodaj do:   Dodaj do facebook.comFacebook
© 2006-2017 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
przy współpracy    NFOŚiGW 
CMS by WEB interface
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij