Akcja ratunkowa trwa we wsi Ruda,
nieopodal Grzymiszewa (gmina Tuliszków, powiat turecki), naprzeciwko
szkółki leśnej. W tym bowiem miejscu, na szosie ginęły setki, a nawet
tysiące żab.
Skąd płazy biorą się na drogach?
Żaby najczęściej zimują w leśnej ściole, ukryte w ziemi. Wczesną wiosną
budzą się w nich instynkty, które podpowiadają im, aby dostać się do
zbiornika z wodą (i to koniecznie tego, w którym się urodziły), by tam
przejść gody i złożyć skrzek. Jednak, gdy od zbiornika dzieli je asfaltowa szosa, przemierzenie jezdni
często kończy się dla żab tragicznie.
Od ubiegłego roku
pracownicy Nadleśnictwa Turek i członkowie Turkowskiego
Towarzystwa Leśnego rozstawiają przy drodze pasy zaporowe i
wkopują wiadra. Z nich przynajmniej trzy razy dziennie wyciągają, liczą i
przenoszą na drugą stronę jezdni wyrwane ze szponów śmierci płazy.
Dzięki poświęceniu, zaangażowaniu i wielkoduszności leśników w zeszłym
roku ponad 4000 płazów bezpiecznie dotarło na
drugą stronę.
Do 25 marca uratowanych zostało ponad 3000
żab (z tego 2200 żab moczarowych, 700 żab trawnych, 50 ropuch, 50 innych
żab) i ok. 150 traszek. Oby zderzenia żabiej biologii z jadącymi autami
były jak najrzadsze.
Tekst: Edyta
Zawadzka-Cudzich
Fot. Danuta Lewandowska
Nadleśnictwo
Turek