 | | fot. Martin Möller |
Można
się spierać, czy pierwszym instrumentem muzycznym były afrykańskie dunduny
zrobione z wypróchniałych w środku pni, czy też australijskie didgeridoo, ale
na pewno przedmiot ten wykonano z drewna. Didgeridoo to ogromny flet o
długości od 1 do 1,5 m, używany przez Aborygenów, tworzony z konarów
eukaliptusa wydrążonego przez termity. Podobno australijscy tubylcy używają go
od Epoki Snów, czyli od co najmniej 40 tys. lat.
Od czasów najdawniejszych do dzisiaj świat muzyki nie może się obejść bez
drewna. Od najprostszych instrumentów pasterskich – piszczałek,
fletów, trombit czy ligawek – po arcydzieła lutnictwa, takie jak skrzypce
Stradivariusa, Amantiego czy też krakowskiego mistrza Groblicza – wszyscy korzystają
z niezwykłych właściwości drewna.
Brzmienie poszczególnych instrumentów w ogromnej mierze zależy od
wyboru drewna użytego do ich skonstruowania. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko
skrzypiec, które są wytwarzane z wyselekcjowanego, rezonansowego drewna
świerków, jodeł czy jaworów. W przypadku gitar elektrycznych twardość
drewna użytego do ich wyrobu decyduje o barwie dźwięku, jego gęstość wpływa na
długość wybrzmienia, a masa przekłada się na szybkość ataku. Gitary wykonane z
mahoniu mają ciemniejsze i głębokie brzmienia, te zrobione z topoli, olchy czy
lipy charakteryzują się równomiernym wybrzmieniem, a gitary z klonów. mają bardzo
czyste, twarde i jasne brzmienie oraz bardzo szybki i silny atak. Mimo że w
przemyśle muzycznym wykorzystywane jest drewno wielu gatunków drzew, drewno
rezonansowe musi być zawsze najwyższej jakości, mieć
równomiernie rozłożone słoje przyrostu i kolisty przekrój. Wiktor Naturski
Karnety na Warsaw Student Festival Urysnalia w eRysiowo-ursynaliowym konkursie wygrali: - Krzysztof Maciejko
- Łukasz Krynicki
- Artur Michalak
Jeszcze dzisiaj skontaktuję się z Wami mailowo ws. odbioru nagrody.
|