dziecimłodzieżnauczyciele
home    PGLPGL Lasy
Państwowe
 blog leśniczego        skrzydlate myśli        blog edukatora    
Gry i prezentacje Wasze Blogi Fotogaleria Leśnoteka Leśny Przewodnik
HOME  >  Aktualności  >  Jesienne liście
 kontaktmapa serwisu
Logowanie
Login
Hasło
Przypomnij hasło 
Nie masz konta ? Zarejestruj sie
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Zdjęcie miesiąca – młodzież
Komentarze galerii
nata_jur1991
2017-05-11 12:26:59
Wspaniałe


2017-02-26 15:32:14
to jest foluminalne


2017-02-26 09:21:47
to jest przecudowne


2017-02-25 15:02:49
super


2017-02-25 12:38:17
świetne

Jesienne liście

W świecie roślin jedną z ciekawszych i zarazem najbardziej widocznych strategii przetrwania zimy zauważymy u drzew liściastych. By przetrwać niekorzystną porę roku zapadają w stan spoczynku pozbywając się organów odpowiedzialnych za cały ich metabolizm - liści.

Niezwykłe barwy
Coraz krótsze jesienne dni są bodźcem informującym rośliny o zbliżającej się zimie. Zjawisko to, nazywane fotoperiodyzmem, stanowi reakcję roślin na zmiany w długości dnia i nocy. Ich efekt obserwujemy w postaci wspaniałych barw. Jest to jednak tylko przejściowy stan przygotowujący krzewy i drzewa do zrzucenia liści. Za kolory odpowiedzialne są czerwone, pomarańczowe i żółte barwniki, które podczas wiosny i lata, czyli sezonu wegetacyjnego, ukrywają się w barwie dominującego w liściach zielonego chlorofilu.

Czas przemian
Gdy drzewo przygotowuje się do okresu chłodów głównym jego celem jest zrzucenie liści, by zminimalizować funkcje życiowe i przejść w stan fizjologicznego spoczynku. To liście bowiem odpowiedzialne są za produkcję składników odżywczych i mineralnych oraz wymianę gazową. Procesy te nazywamy fotosyntezą i transpiracją. 

fot. Paweł Fabijański
fot. Paweł Fabijański

Niezbędna do fotosyntezy energia słoneczna pochłaniana jest przez chlorofil, woda zaś wykorzystując różnicę potencjału komórek transportowana jest z korzeni. Zamarznięta woda mająca postać kryształków jest nieprzyswajalna dla korzeni, nie mogą zatem pozostać organy, które będą ją zużywać. By nie doprowadzić do strat i zamarcia rośliny w niskich temperaturach procesy te zostają wstrzymane, chlorofil ulega rozkładowi, a wiele związków jak woda czy substancje odżywcze zostaje wycofanych z liści. Miejscem magazynującym te związki (skrobia, tłuszcze) przed nastaniem mrozów są korzenie. 

Cukry i tłuszcze, a także składniki mineralne jak azot, fosfor czy potas magazynowane są również w miękiszu łodyg. W liściach pozostaje zaś tylko to, co dla roślin jest teraz zbędne - barwniki, żółte ksantofile, pomarańczowe karoteny i czerwone antocyjany. W okresie wegetacji barwniki te wspomagają chlorofil. Ich zmienna ilość i przewaga jednych na drugimi decyduje o kolorach, przechodzących od brązu, czerwieni po złociste odcienie.

Różne hipotezy
Do dziś istnieje jednak wiele hipotez powstania i znaczenia tych barwników. Jeden z najwybitniejszych biologów ewolucyjnych XX wieku, William D. Hamilton, w 2000 r. oznajmił, że jesienne kolory mają odstraszać szkodniki. Swoje badania opierał m.in. na obserwacji mszyc. Twierdził, iż drzewa, które przebarwiają się w październiku, wycofując składniki odżywcze są również najzdrowsze wiosną kolejnego roku. Przeciwko jego teorii były wysnuwane argumenty, że w tym czasie owady już nie żerują, więc przystosowanie to mijałoby się z celem. 

Inna, nowsza hipoteza zakłada, że czerwone i żółte barwniki (karotenoidy, antocyjany) pełnią w jesiennych liściach taką samą funkcję jak kremy z filtrem. Odkryto, że są one nadal produkowane, mimo rozkładu i wycofywania chlorofilu, gdyż chroniąc roślinę przed nadmiernym promieniowaniem i w związku z tym zniszczeniem, pozwalają na całkowite odprowadzenie składników odżywczych. Wyłapują nie tylko nadmierne ilości światła, ale i powstające wówczas szkodliwe dla komórek wolne rodniki tlenowe. Artykuł w „Trends in Ecology and Evolution” przedstawili na ten temat dwaj uczeni: Martin Schaefer i David Wilkinson. Dyskusja o przebarwianiu liści przeniosła się nawet na łamy „New York Timesa”, gdyż nadal nie jest wyjaśnione dlaczego jedne drzewa się przebarwiają, a inne nie.

Las bukowo-jodłowy, fot. Paweł Fabijański
Las bukowo-jodłowy, fot. Paweł Fabijański

Opadanie liści
W trakcie przebarwiania, w miejscu styku ogonka z pędem powstaje tkanka odcinająca. Przy tym procesie niemały udział ma niezwykły, gdyż jedyny gazowy hormon roślin - etylen. Jego synteza zachodzi m. in. w starzejących się tkankach jesiennych liści. Działa on antagonistycznie do innego hormonu produkowanego w liściach - auksyny. W miarę starzenia się liści auksyn ubywa, czego rezultatem jest zwiększona produkcja etylenu w strefie odcięcia. Powoduje to kolejne fizjologiczne zmiany. Do dziś proces reakcji wywoływanych przez etylen nie jest do końca poznany. 

Strefa odcięcia składa się z cienkościennych komórek miękiszowych i różni się tym samym od otaczających komórek. Od strony łodygi tworzą ją komórki korka. Po rozpuszczeniu przez enzymy blaszki środkowej liść utrzymywany jest na jednej wiązce przewodzącej. Staje się podatny na siły grawitacji i po czasie odpada. U niektórych drzew. np. u dębu i buka wiązka przewodząca jest wzmocniona, a przez to liść jest silniej związany z gałęzią i może pomimo obumarcia pozostać jeszcze na niej długi czas.

Drzewa iglaste
Inaczej procesy te przebiegają u drzew iglastych. Zredukowane liście - igły - pokryte są grubą warstwą skórki i substancji woskowej zabezpieczając je przed niskimi temperaturami, woda zaś jest z nich na okres zimy odprowadzana, by podczas mrozów nie doprowadzić do zamarznięcia i rozsadzenia igły. Dlatego drzewa iglaste, z wyjątkiem modrzewia, nie zrzucają igieł na okres zimy.

Rafał Śniegocki,
RDLP w Poznaniu
    
Dodaj do:   Dodaj do facebook.comFacebook
© 2006-2017 Centrum Informacyjne Lasów Państwowych
przy współpracy    NFOŚiGW 
CMS by WEB interface
Serwisy internetowe Lasów Państwowych wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie.
Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję politykę prywatności
zamknij